logo

Misiu, teraz Junior od roku jest szczęśliwy

31 stycznia 2018

Kochane Ciocie ze Schroniska w Opolu!

2 stycznia minął rok, jak mieszkam z Mamusią i Tatusiem we Wrocławiu. Z tej okazji poprosiłem Mamusię, żeby napisała do Was maila, że mam się dobrze i jestem grzeczny. Przez ten czas przybyło mi troszkę ciałka i wiele zabawek. Najbardziej jednak lubię, gdy Mamusia zamyka przysmaczki w rolce po papierze toaletowym i ja mogę ją „rozpracować”! Wtedy cała kanapa lub podłoga jest w małych skrawkach papieru, ale Mamusia nie krzyczy za to J W domku uczą mnie sztuczek: potrafię już „siad”, „leżeć”, „piątka” i „hop”. Umiem się też przytulać, stawać na dwóch łapach i odwracać się, ale czasami jeszcze zapominam 😉

Uwielbiam długie popołudniowe spacery z Mamusią i wylegiwanie się w łóżku w weekendy. Lubię też drapanko za uszami i tarmoszenie, Mama mówi, że jestem wielkim pieszczochem. Rano wdrapuję się Mamusi na kolana, gdy je śniadanie, ale to nie powstrzymuje jej przed wyjściem. Muszę wymyśleć inny sposób! Samotność znoszę dobrze, a rodzice starają się, żeby nie trwała zbyt długo. Ale gdy już Rodzice wrócą z pracy, to staram się cały czas być przy nich, żeby nie przegapić żadnej okazji do pieszczot.

Mamusia dba o moje posiłki – daje mi smaczną karmę suchą (Fitmin For Life) i mokrą (Dolina Noteci, Dolina Baryczy lub Activ Pet Premium), a czasem gotuje mi ryż z mięskiem i warzywami. Za to Tatuś jest bardzo dzielny i wychodzi ze mną na spacery późno wieczorem, a nawet w środku nocy, gdy potrzebuję… I rano przed pracą, gdy Mamusia jest jeszcze zaspana, to my z Tatusiem już buszujemy na podwórku!

Jak na razie mam jednego kolegę – jamniczka Kapselka, z którym bardzo się lubię. Z innymi pieskami na razie nie udało mi się zaprzyjaźnić, ale razem z rodzicami pracujemy nad tym J

Lubię przejażdżki samochodem, tramwajem, autobusem i pociągiem! Prawdziwy ze mnie pies-podróżnik J W zeszłym roku rodzice pojechali na tydzień nad Morze Bałtyckie, a ja zostałem z Dziadkami. U Dziadków jest fajnie – tam mieszka mój kolega Kapselek, są duże tereny zielone i można pobiegać do woli. Często też dostaję smakowite kąski od Babci J ale mam nadzieję, że w tym roku pojedziemy gdzieś razem!

Pozdrawiam Was serdecznie – Misiu, zwany w nowym domu Juniorem <3

P.S. Na fotce jestem ja – właśnie skonsumowałem przysmaczki z rolki po papierze i udaję niewinnego 😉

Comments are closed.