logo

4403 Popi

26 kwietnia 2018

Porzucona na klatce schodowej bloku przy Powstańców Śląskich trafiła do schroniska samotna i ogromnie przerażona utratą domu. To była wielka tragedia dla koteczki, która najwyraźniej była bardzo przywiązana do swojego świata. Człowiek, któremu ufała opuścił ją. Odmówiła jedzenia, zamknęła się w strachu przed nowym, schroniskowym otoczeniem. Popi chce żyć – zaczęła jeść, powoli dochodzi do siebie. Pełne zaufanie do ludzi jeszcze nie powróciło, trzeba czasu, aby Popi nie czuła się skrzywdzona i opuszczona. I znalazła nowy dom, który pozwoli zapomnieć o stracie, w którym raczej nie powinno być innych kotów, bo przyjaźni raczej nie zawiera z koleżankami niedoli, jako najstarsza z nich.

 

 

Comments are closed.