logo

Aldi jest kochanyyyyy

4 listopada 2014

Witam serdecznie. Mija już dwa miesiące od kiedy Aldi jest z nami , pora więc i Państwu napisać jak mu z nami a nam z nim. Aldi jest żywym, radosnym psiakiem , który uwielbia harce. temperament ma naprawdę spory ale w naszej rodzinie to jest jego wielka zaleta, bo jest ukochanym partnerem do psot i szaleństw w teranie dla dzieci. Kocha otwartą przestrzeń, raz dziennie hasa na wałach bo tam swobodnie może pobrykać.Lubi też pływać, chodzi z nami po górach Dziś już wiemy , że był psiakiem którym miał kiedyś swoich człowieków. I to chyba nie byli mili ludzie. Aldi nie potrafił jeść ” psiej karmy” za to rzucał się dziko na chleb. Dziś je już ładnie, choć porzucona przez dzieci kanapka znajduje natychmiastowo właściciela:)W ogóle nie potrafił się bawić, nie znał zabawek, w zasadzie tylko patyk na spacerze go interesował. Dzisiaj szaleje do woli, podgryza gumowe zabawki, ale jest dobrze ułożonym pieskiem i niszczy tylko wlasne zabawki:) Jest cudownie nastawiony do człowieka. Trochę z tym mamy jeszcze kłopotów, bo ciagnie na spacerach do każdego napotkanego i chce lizać. Ma tyle zaufania, ciepła i cierpliwości do dzieci i w ogóle człowieka że ciągne nas tym zadziwia.Całkowicie ” kupił” naszego syna z autyzmem, są juz przyjaciółki, Aldi go pilnuje, Antek Aldiemu pozwala na wszystkie pieszczoty , co wcale nie jest takie częste .Aldi panicznie boi się ciemności i bagażnika, więc podejrzewamy, że po prostu go wyrzucono:(Ale udało się go już oswoić do samochodu, wie, że podróż kończy sie wycieczką. Grzecznie kładzie się między fotelikami dzieci z tyłu, pozwala sobie zapiąć pasy. Nie ma w nim grama agresji, gdy przypałętała się grzybica uszu pielęgnacja nie była dla niego przyjemna, ale nawet nie warknął gdy smarowaliśmy. Bardzo lubi wycieczki do standniny, hasa wtedy z końmi po pastwisku, a gdy mu ustawimy poprzeczki do skoków potrafi skakać na 1,5 metra do góry i gęba mu cieszy na sam widok:) W domu pozostawiony na kilka godzin jest grzeczny, nie płacze, ale gdy wrocimy tak się cieszy że z radosci popuszcza. Smycz nadal wymaga u Aldiego pracy( ciągnie wariat) ale już mamy pierwsze sukcesy i w zasadzie o ile nie zobaczy jakiegoś psiego kolegi pilnuje się nas na spacerach i można go już bezpiecznie spuścić ze smyczy bo się słucha. Jest pieszczochem, kanapowcem i chociaż to w ogóle nie ” pedagogiczne” śpi z nami- jak widać na zdjęciu.
Nie potrafimy sobie wyobrazić , że Aldiego moglo by nie byc z nami.
Dziekujemy bardzo że nam Państwo zaufali i że Aldik jest z nami. pozdrawiam ciepło.

 

Comments are closed.