logo

Donald za TM

10 marca 2017

Jest mi ciężko. Donalda już nie ma. Mimo ,że  dbałem o Niego bardzo., to nastąpiła bardzo duża zmiana w jego  fizjologii.

Teraz , pocieszam się, nie cierpi już, biega po łąkach zielonych z innymi , może z moim poprzednimi pieskami. Takie magiczne myślenie pozwala to przeżyć.

Czuję się winny , choć chyba nie powinienem.

Wydaje się  , tak mówi także moja Żona , że zrobiliśmy wszytko ,aby było Mu dobrze.

On był bardzo chory i nacierpiał się w życiu bardzo.

Szkoda, że tak krótko żył w takim wspaniałym domu. My dobrze wiemy, że z takimi staruszkami często tak jest, niestety…. , ale  naprawdę nam żal .

Comments are closed.