logo

Julian u siebie

2 października 2014

Witam. Od wczoraj z Julianem bez zmian. Prawie nie kicha, apetyt mu dopisuje, wyjada wszystko ze swojej miski i z wszystkich pozostałych. Bez problemu korzysta z kuwety, oczywiście nie ze swojej tylko z Gizma bo jego jest większa i ładniejsza 😉 Pozwala zrobić z sobą wszystko, czyszczenie uszu, przemywanie oczu, czesanie, obcinanie pazurków nic nie jest problemem. Nic nie niszczy, w 100% korzysta z drapaka. Dzisiaj od rana znowu chodzi z szeroko otwartym tym oczkiem i chyba naprawdę mniej mu ono przeszkadza. Oczywiście i tak pójdziemy z tym do weterynarza. Z Gizmem i Enyą dogaduje się całkiem nieźle. Enya go wcale nie interesuje za to Gizmo…Julek bardzo by chciał mieć takiego dużego kudłatego kolegę, ale Gizmo nie jest jeszcze gotowy na to, żeby aż tak się spoufalać 🙂 Póki co Julian biega po mieszkaniu za Gizmem i czasami zostanie kulturalnie ofukany jak za blisko podejdzie. Odkryliśmy jednek mroczną naturę Juliana. Jest małym uciekinierem 🙂 Czeka tylko na okazję, żeby wyjść na klatkę schodową a stamtąd już prosto na dwór. Oprócz tego biega, skacze i morduje zastraszającą ilość piórek w zabawie 🙂 Uwielbia szeleszczące tunele i z radością usiłuje zmiażdżyć wszystkie swoim nieco grubszym już rudym ciałkiem 🙂 Ogólnie wygląda na to, że jest całkiem zadowolony ze zmiany otoczenia. Przychodzi do nas na głaskanie, uwielbia jak się go drapie po nosie i głośno domaga się pieszczot. Strasznie dużo gada, prawie jak my 😉 Szczerze mówiąc wygląda na całkiem szczęśliwego kota. Pozdrawiam. Karolina 

Comments are closed.