logo

Mania i Babu

25 września 2017

Piszemy, żeby dać znak życia. U zwierzaczków wszystko w najlepszym porządku . Zżyliśmy się ze sobą bardzo. Przygarnięcie kociaczków było jedną z lepszych naszych decyzji.
Po drodze mieliśmy trochę perypetii zdrowotnych. Maniusia musiała pilnie przejść operację uszka (kilka tygodni po przyjeździe ze schroniska), ponieważ okazało się, że jego odmienny wygląd był efektem wieloletnich zaniedbań. Miała nieleczonego krwiaka. Dało to ogromny rozrost włóknika z podejrzeniami zmian nowotworowych i bardzo ostrym stanem zapalnym. Kilka tygodni potem wisiało widmo drugiej, bardziej inwazyjnej operacji (usunięcie całego kanału usznego), ale wszystko skończyło się dobrze, bo udało się jej uniknąć. Manieczka czuje się bardzo dobrze. Jest zupełnie zdrowa:). Straciła uszko, ale to w najmniejszym stopniu nie ujmuje jej urody:) Najważniejsze jest jej dobre samopoczucie. Babuś jest płochliwy, co raczej wynika z jego natury, ale na swoich warunkach lub z nami przebywać:)
pozdrawiamy
Ania i reszta 🙂

Comments are closed.