logo

Misiu w troskliwym DOMU

31 stycznia 2017

We wtorek, 3 stycznia byliśmy u weterynarza, na „przeglądzie” – Misiu był bardzo dzielny 🙂 dostał tabletkę na robaki i środek na pchły. Z jego zdrowiem wszystko w porządku 🙂 kupiliśmy mu karmę z firmy Britt, polecanej przez weterynarza, jednak Misiu najbardziej lubi gotowane podroby drobiowe 😉 W przyszłym tygodniu mamy przyjść na szczepienie.
Misiu nie boi się petard, nie reaguje też na hałasy (remont, płacz dziecka za ścianą), jest bardzo grzeczny i cierpliwy podczas kąpania. Gdy zostaje sam w domu, nie psoci, nie szczeka, nie niszczy rzeczy. Pogryzł jedną bluzkę i prześcieradło (ale to było na początku, gdy był troszkę nerwowy) oraz pluszowego smoka – swoją zabawkę 😉
Jest bardzo żywy i radosny, a gdy jestem w domu i przechodzę z pokoju do kuchni, z kuchni do pokoju, on wszędzie chodzi za mną. Reaguje na „siad” i „leżeć”. Lubi też „pomagać” w sprzątaniu (kładzie się dokładnie na stercie zamiatanych śmieci) i w ścieleniu łóżka (po położeniu prześcieradła, kładzie się on, dopiero potem reszta pościeli). Nie można się z nim nudzić 🙂
Uwielbia też dłuższe spacery – mamy dwa parki niedaleko mieszkania, Park Południowy i Park Skowroni 🙂 Niestety, szczeka i rzuca się na inne psy, zarówno z bliska, jak i z daleka. Natomiast w stosunku do ludzi jest przyjazny lub obojętny. Kupiliśmy dla niego szelki treningowe z zapięciem z przodu, które powodują, że obraca się, zamiast szarpać się na smyczy (Misiu jest dość nerwowy, gdy smycz go pociągnie). Staramy sie nie wychodzić z nim w miejsca, gdzie jest dużo psów i odwracać jego uwagę (dać przysmak lub zająć czymś), gdy pojwi się piesek. To jest dość pomocne, dopóki nie ma większej ilości psów lub psy nie są zbyt blisko. Dziś na spacerze spotkałam Panią ze starszą suczką, Sonią. Pani opowiadała, że Sonia reagowała na ludzi w podobny sposób, jak Misiu reaguje na psy i że pomogło „kładzenie” jej (delikatne przytrzymywanie przy ziemi) w momencie, gdy zaczynała się rzucać do kogoś. Dziś Sonia biega swobodnie po parku, nie zaczepia ludzi i bawi się z innymi pieskami. Chcemy spróbować tej metody. Misiu jest bardzo inteligentny, nie wiemy tylko, który sposób, która metoda będzie dla niego najlepsza.
Jest cudownym pieskiem, uwielbia się przytulać, być głaskany, zawsze stara się położyć jak najbliżej człowieka. Na początku spał na kanapie w kuchni, ale kilkukrotnie przychodził do pokoju i budził nas w nocy – mamy wrażenie, że chciał sprawdzić „czy wszystko ok”. Teraz już spokojnie przesypia całą noc z nami – po około 2 tygodniach sam zaczął spać z nami w łóżku 🙂
Mamy nadzieję, że Misiu będzie z nami szczęśliwy 🙂
Pozdrawiamy serdecznie – Misiu, Ola i Kamil 🙂

 

Comments are closed.