logo

Portos nareszcie jest kochany

17 kwietnia 2015

W styczniu tego roku zaadoptowaliśmy Portosa.
Dzisiaj, po tych juź prawie 3 miesiącach ma się bardzo dobrze.
Początkowo bał‚ się wł‚aściwie wszystkiego, nie chciał‚ wejść na swoje posłanie, słabo jadł‚, ale juź po miesiącu wszystko zaczęło się zmieniać.
Wygląda‚o na to, źe chyba tęsknił.
Dzisiaj wygląda na szczęśliwego, zdecydowanie mniej się boi, ma mnóstwo kolegów, na spacerach nad Odrą… szaleje z radości – juź od dawna spuszczamy go ze smyczy i właściwie nigdy nie było kłopotu z tym, źeby posłuchał‚, choć aportować nie lubi:-)
Nie zdecydowaliśmy się jeszcze na spacer do miasta, bo jednak wygląda na to, źe najbardziej boi się ludzi i wszelkich gwałtownych ruchów. Jak na razie ucieka na widok wszelkich przedmiotów, które trzymamy w ręce, nawet na widok słuchawek, jeśli zwisa z nich kabel.  Na spacer do miasta więc jeszcze przyjdzie czas, ale podróżował‚ juź z nami samochodem na wieś i tam dopiero ma radochę, właściwie nie wracałby do domu.
W stosunku do dzieci jest cudowny i cierpliwy.
Naprawdę trafił nam się chyba najlepszy z możliwych piesków.Portos

Comments are closed.