logo

Pucek 6281

10 kwietnia 2017

Pucek do schroniska trafił jako psi maluch, szybko został adoptowany
jednak trafił bardzo źle. Jeden z jego nowych opiekunów znęcał się nad
nim.
Po pół roku życia w lęku, bez prawdziwej opieki etc. Pucka udało się
wydostać z rąk pożal się Boże opiekunów.
Kiedy pierwszy raz weszłam do boksu, żeby zobaczyć jak psiak znosi
powrót do schroniska, usłyszałam skowyt przerażonego psa, Pucek
próbował sie przede mną ukryć, wciskał sie za posłanie i wył. Z ufnego
malca zmienił się w kłębek roztrzęsionego, psiego nieszczęścia. Kilka
tygodni trwało przyzwyczajanie Pucka do tego, że człowiek karmi i
głaszcze, smycz to zapowiedź spacerów, a nie bicia…Teraz Pucek
powoli staje się weteranem opolskiego schroniska, na pewno weteranem
wśród jego młodszych mieszkańców. Minął ponad rok od powrotu do nas, a
jeszcze nikt nie zdecydował się dać psiakowi drugiej szansy.
Jest już w pełni ukształtowanym kawalerem, wydoroślał, okrzepł. Na
spacerach zachowuje się bardzo spokojnie , przekonał się do psów,
często chodzimy razem z 5-6 innymi zwierzakami i Pucuś znosi to
dzielnie :-)Z małymi psami jest w stanie nawiązać bardzo poprawne,
wręcz przyjacielskie relacje, na dużo większe
od siebie reaguje strachem i atakiem histerii, która mimo że wygląda
groźnie, nigdy nie skończył się ugryzieniem innego psa etc. To tylko
próby odstraszenia zagrożenia.
Pucek dalej nieufnie podchodzi do nowych ludzi, ale jeśli ktoś potrafi
się zachować, czyli nie nachyla się nad nim, nie wyciąga rąk, nie jest
nachalny, to Pucek szybko sam szuka kontaktu, jest ciekawski. „Swoich”
znajomych ludzi kocha nad życie, można z nim z nim zrobić wszystko w
sensie przytulanek, przekomarzań etc. Uwielbia pieszczoty, zna komende
„siad”, chętnie uczy się nowych zachowań. W rękach doświadczonych
opiekunów, albo takich
którzy daliby mu trochę czasu, byłby raczej mało problemowym
domownikiem. Może mieszkać z innymi psami, pod warunkiem że będzie
miał czas, żeby się z nimi poznać i zaprzyjaźnić. Jest urodziwym psim
kawalerem, pełnym plamek,
kolorów i śmiesznym „pół-ogonkiem”. Nie nadaje się do małych dzieci,
ale już do zrównoważonych nastolatków jak najbardziej tak.
Wykastrowany, zaszczepiony, zaczipowany i odrobaczony.

Comments are closed.