logo

szczęśliwy Szarik w domu

21 lutego 2018

Dzień dobry, zgodnie z obietnicą wysyłam kilka zdjęć Szarika. Chciałam poczekać dłużej żeby za wcześnie go nie chwalić, ale wątpię żeby teraz pojawił się z nim jakiś problem, a nawet jeśli się pojawi to i tak go nie oddamy, ponieważ jesteśmy w nim po uszy zakochani 🙂 Szarik to była tykająca bomba szczęścia która wybuchła ok.10s po wejściu do naszego mieszkania. Chyba dopiero zdał sobie sprawę co się stało, choć było widać jeszcze jakiś czas, że nie dowierza 🙂 Przez to chyba, że juz ma swoje lata, nie ma problemu z gryzieniem butów czy drapaniem czegokolwiek. Nie ma mowy o lęku separacyjnym, kiedy wychodzimy z domu, grzecznie bawi się swoją kostką albo idzie spać. Wiem bo zawsze jak wracamy to się przeciąga i od nowa szaleje ze szczęścia 🙂 Generalnie nie ma z nim żadnego problemu, pięknie chodzi na smyczy, rozumie co to znaczy „nie wolno”, a tabletki na stawy je z ręki tak samo chętnie co smaczki 🙂 Jedyne czego żałujemy to że nie wzięliśmy go wcześniej, nie potrzebnie tyle czasu spędził w schronisku 🙁

Comments are closed.