logo

Wieści od Salsy

25 kwietnia 2016

Salsa zaakceptowała nowe miejsce, nie odstępuje mnie i Krzyśka na krok, chodzi tam gdzie my :). Była w odwiedzinach u rodziców Krzyśka, bardzo ładnie się zachowywała, domagała się głaskania, z resztą nawet w domu domaga się ciągle by ją głaskać. :). Kiedy zostaje sama w domu, bo jestem w pracy z Krzyśkiem, jest grzeczna, nie niszczy rzeczy, nie szczeka ( gdy tylko usłyszy kogoś na klatce).
Mieliśmy również odwiedziny u nas, przyjechały moje dwie siostry jednej mąż i mój chrześniak, który ma roczek. Nie było z nią żadnego problemu, chodziła wąchała, lizała, a jak się oswoiła to nawet do gości się łaziła żeby ją głaskać.
Chodzimy z nią 4 razy dziennie na spacery, załatwia się na dworze. Ćwiczymy z nią, za każe wykonane ćwiczenia, serię ćwiczeń dostaje nagrody w postaci smakołyków, albo głaskania.
Na spacerach strasznie ciągła, i „rzucała się na psy”, teraz się to uspokoiło, Grzecznie spaceruje, na psy zaczyna przestawać zwracać uwagę. Chwalimy ją. Przestała pokazywać, że ona będzie rządzić, słucha się.
Łapa jest już zagojona, przez te zastrzyki, weterynarza, stres schudła 1kg. Aczkolwiek, cały czas przybiera na wadzę, co już po niej widać :).Na swoją ulubioną zabawkę, sznur, który już pomału nie wytrzymuje jej gryzienia, ale będzie wtedy nowy..Niczego jej u nas nie brakuje. Ma się bardzo dobrze.
sasalsalsa
Pozdrawiamy

Comments are closed.