Pożegnanie Martina

1 listopada pożegnaliśmy naszego psiego przyjaciela Martina, pozwalając mu spokojnie zasnąć. Pomimo intensywnej terapii lekiem, najlepszym jaki jest dostępny na naszym rynku , niestety choroba pokonała Martina. Tak przykro jest się żegnać z przyjacielem, który ostatnie półtora roku swojego życia spędził w miejscu, które jest najmniej odpowiednie dla psiego seniora. Martin był zawsze pogodny, delikatny w kontakcie z człowiekiem, dzielnie znoszący swój los i swoje kalectwo, pokorny pozwalający na wszystkie zabiegi. Marzyliśmy o domu dla Martina, o ciepłym posłaniu, o tej jednej, jedynej osobie, która będzie tylko dla Niego.

Zobacz też

Skip to content