logo

Pożegnanie Smyka

6 września 2020

SMYK ZA TĘCZOWYM MOSTEM [*]

Jeszcze tak niedawno pisaliśmy o naszym małym rezydencie:
„Życie odcisnęło na nim ogromne piętno i prawdopodobnie przekreśliło szanse adopcyjne. A może się mylimy? Czy w życiu nie zdarzają się cuda…..”
Dziś już wiemy, że dla Smyka cud się nie zdarzy, pożegnaliśmy go. Jego stan nagle się pogorszył, a diagnoza okazała się nieubłagana. Nowotwór to cichy zabójca. Smyk kochał wszystkie stworzenia małe i duże. Tylko ludzi bał się panicznie i burzy. Przez siedem lat pobytu u nas zaufał garstce osób i to nie do końca. Uwielbiał hasać po schronisku i kąpać się w baseniku. Lubił dobre jedzenie. Kochał mizianie. Wysuwał wówczas fantazyjnie języczek i podsuwał się po kolejną porcje głasków. Schronisko stało się jego domem. Biegaj szczęśliwie po drugiej stronie tęczy. Będziemy za Tobą tęsknić malutki przyjacielu.

Comments are closed.