logo

Pulpet, czyli Fredi w drugiej odsłonie

13 maja 2014

Witam,

Ok. 2 tygodni temu adoptowałam Pulpeta (teraz nazywa się Fredi). Swojego nowego imienia nauczył się bardzo szybko, bo w pół dnia. Krótką smycz (na której bardzo ciągnął) zamieniłam na 8 metrową. Taka długość sprawiła, że spacery z nim stały się prawdziwą przyjemnością. Fredi szaleje, biega dookoła, a zawołany podbiega, więc łatwo można skrócić smycz. Dla niego nie ma pojęcia „krótki spacer”, na każdym musi się wybiegać. Raz dziennie wychodzi na jeszcze dłuższy spacer, żeby się choć na chwilę zmęczył 😉 W sumie ma 3-4 spacery dziennie. Możliwe, że był trudnym psem dla poprzednich właścicieli, bo z nim nie można iść powoli, czyli nie nadaje się do wózka z dzieckiem. Dodatkowo trudno go opanować na krótkiej smyczy, bo non stop ciągnie, dlatego też staram się nie chodzić z nim po osiedlu, bo i on się męczy i ja. Na szczęście mam 1 minutę drogi do parku między ZWMami lub kilka minut na pola za Castoramą, więc może się wyszaleć.

Na początku bał sie jeździć samochodem, a teraz sam wskakuje. Dużo z nami wyjeżdża, bo do lasu, nad jezioro, a w weekend majowy był z nami na Biskupiej Kopie. Myśleliśmy, że nie da rady kilka godzin chodzić, a on dał radę i to jak, na szczycie góry był pierwszy.
Bałam się, że w domu będzie nie do opanowania i nie będzie umiał się położyć w spokoju, na szczęście w domu jest spokojny, jak się nim nie zajmuje to śpi.

W domu nic nie niszczy, 2 razy nasiusiał, ale na początku. Być może czuł jeszcze poprzedniego psa. Jedyne o co mogę się przyczepić to szczekanie. Jak poczuł się w domu pewniej (po ponad 10 dniach), to szczeka na każdego sąsiada przechodzącego klatką schodową. Jest to uciążliwe, ale staram się go tego oduczyć. Plus jest taki, że łatwo go uspokoić, tylko jeszcze nie zrozumiał, że za 5 minut nie może znowu szczekać 😉 Jak tego się oduczy, to będzie psem idealnym. Jest wesoły, uwielbia być głaskany, uwielbia spacery i nie wiem dlaczego nikt go nie chciał przez tak długi czas 😉 My go na pewno nie oddamy.

Przesyłam zdjęcia. Okazało się, że po umyciu i wyszczotkowaniu nie jest pulpetem, po prostu miał na sobie duuużo sierści.

pozdrawiam
Bożena M.
Pulpet

Comments are closed.