logo

Samoś po 5 latach

15 listopada 2020

Dzień dobry,

długo się zbierałam do napisania tego maila… Nie wiem czy Pani pamięta, ale jakoś 5 lat temu adoptowałam Samosia. Pamiętam, że przez pewien czas gościł u Pani w domu. Teraz nazywa się Żulik. Nazwała go tak moja mama, proszę jej wybaczyć, ona zawsze niefortunnie nazywa nasze zwierzęta 😀 Gwoli ścisłości muszę nadmienić, że imię ‚Żulik’ wzięło się stąd, iż w ‚spolszczonym’ rosyjskim oznacza ono łobuza, a ten kotek  właśnie jest takim małym łobuziakiem. Niezmiernie ciekawski i towarzyski. Gdy tylko wychodzimy na ogród, by tam oporządzić, żulik już jest z nami. Biega, skacze, cieszy się, śpi w fasoli. Jest niezwykle mądry. Na słowa ‚żulik idziemy spać’, żulik schodzi na dół, do swojego pokoju gdzie ma posłanie i śpi. Jak co niedziele idziemy do kościoła i żulik akurat widzi, że idziemy, to odprowadza nas do pewnego momentu, gdzie czeka, żeby po godzinie nas przywitać i wrócić z nami do domu. Moi rodzice , tak samo jak i ja, go uwielbiamy. Znają go z imienia nawet nasi sąsiedzi. Nieraz też obcy ludzie często się przy nim zatrzymują,żeby go pogłaskać. Wysyłam w załącznikach parę jego zdjęć. Śmiałam się, że moje auto ‚fiat panda’ dzięki Żulikowi zmieniło się w jaguara 😀 Ale to zobaczy Pani na zdjęciach.  A i  jakby Pani chciała do nas kiedyś wpaść go odwiedzić, to zapraszam 🙂

Pozdrawiam

Agata

Comments are closed.