Sabcia ma 7 lat.
Maciuś ma 11.
Kiedyś miały dom.
Potem straciły wszystko i trafiły do schroniska.
Los jednak dał im drugą szansę ,wspólnie znalazły dom i mogło się wydawać, że już wszystko będzie dobrze… że najgorsze mają za sobą. ![]()
Niestety… dziś znów są w schronisku.
Znów za kratami.
Znów z pytaniem w oczach: „dlaczego?”.
Przeszły razem naprawdę dużo i dlatego z całego serca marzymy, by mogły zamieszkać razem także teraz. Są dla siebie wsparciem, spokojem i poczuciem bezpieczeństwa. Ale jeśli trzeba będzie rozważymy również adopcję osobno. Najważniejsze, by znów były kochane.
Szukamy dla nich spokojnego domu najlepiej bez schodów, bez hałasu i pośpiechu. Może domek z ogródkiem, gdzie będą mogły wygrzewać się na słońcu i po prostu cieszyć się codziennością.
One nie proszą o wiele.
Nie potrzebują luksusów.
Potrzebują człowieka, który już nigdy ich nie zawiedzie.
Prosimy o udostępnienia.
Pomóżmy Sabci i Maciusiowi odnaleźć dom już naprawdę na zawsze.
















