Dragon 9667 do adopcji

Dragon…

Cisza. Telefon milczy. Nikt nie pyta. Nikt nie dzwoni. A on czeka. Każdego dnia patrzy z nadzieją, jakby wierzył, że to właśnie dziś ktoś powie: „To mój pies. Zabieram go do domu.” Dragon ma 6 lat. Jest cudowny, wierny, spokojny, gotowy oddać całe swoje serce. Jest zaszczepiony, zaczipowany, wykastrowany. Przyjmuje tabletki na alergię – Apoqueel. To jego jedyne „wymaganie”. I ma jeszcze coś… Nie ma jednego uszka. Czy to dlatego nikt o niego nie pyta? Czy brak uszka przekreśla psa? Czy do miłości naprawdę trzeba być idealnym? Dragon nie jest z katalogu. Nie jest „perfekcyjny”. Ale jest prawdziwy. Czuły. Oddany. Spragniony bliskości. On nie wie, że wygląda inaczej. Wie tylko, że kocha całym sobą. Szukamy dla niego domu NA ZAWSZE. Takiego, w którym będzie członkiem rodziny. W którym ktoś zobaczy w nim nie brak, ale ogromne serce. Jeśli możesz podarować mu ciepło, czas i kawałek swojego świata — on odda Ci wszystko, co ma. Nie pozwólmy, żeby był niewidzialny tylko dlatego, że nie jest „idealny”.

Zobacz też

Przejdź do treści